niedziela, 3 sierpnia 2014

006. Udany weekend.

Dzisiaj można rzecz, że miałam udany dzień ;). Niedziela minęła szybko i intensywnie. Rano wzięłam się za pieczenie, upiekłam placek drożdżowy z jabłkami, a później upiekłam chlebek. Muszę przyznać, że wyszły smakowicie.Mój pierwszy samodzielny chleb oraz ciasto drożdżowe. Mam nadzieję, że nie poprzestanę na tym jednym wypieku... Zresztą mam już w planach kolejne podboje kulinarne :).

Dzisiaj po obiedzie syn mojej podopiecznej i jego dziewczyna zabrali mnie na wycieczkę rowerem. Jeździliśmy prawie 4 godziny, wróciłam dosłownie wypompowana. Siedzę teraz i oczy mi się same zamykają. Tutejsza okolica jest po prostu przepiękna. Żałuję tylko, że nie mógł mi towarzyszyć mój P. :(


Muszę przyznać, że jest to idealne miejsce na wypoczynek. Można się zrelaksować, odpocząć, pojeździć rowerem, pójść do restauracji. Obok było nawet pole kempingowe. Dzień mogę zaliczyć do baardzo aktywnych. 






A na koniec kilka fotek z wczorajszej wizyty w jakże pięknym mieście o nazwie Landsberg ;). Ten weekend mogę zaliczyć do udanych, mam nadzieję, że kolejne dni do mojego wyjazdu też takie będą. SIEDEMNAŚCIE DNI! :)))) 

ahoj!

2 komentarze:

  1. odliczaj, odliczaj! niedługo domek i pomiziasz P :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna okolica! Zrozumiałe, że takie miejsca chciałoby się oglądać z tą najważniejszą osobą... ale już na prawdę niedługo :)

    OdpowiedzUsuń