czwartek, 7 sierpnia 2014

007. trzynaście!

Hej! I kolejny dzień mam już praktycznie za sobą i zbliża się upragniony 20.08. Mogłabym pisać w kółko, że jeszcze tylko trzynaście dni. W sumie to tak jest, gnębię tym mojego Przemka... ale chyba jakoś daje radę. Ostatnie dni minęły mi dość spokojnie i bez większych odchyleń. Praktycznie cały czas siedziałam w domu, pogoda była zmienna- raz padało, raz świeciło słońce. Niby tylko siedzę w domu to dni powinny i się dłużyć, ale mam wrażenie, że czas szybko mija- chwilowo działa na moją korzyść :D. Dzisiaj upiekłam drożdżówki, są przepyszne. Przepis znalazłam > tutaj . :) Moje wyszły tak:
Nie wyglądają tak dobrze jak te z przepisu, ale mogę Was zapewnić, ze są pyszne...:)) Ogólnie to zawsze wolałam raczej coś ugotować na obiad niż bawić się w wypieki, ale w ostatnim odkryłam w sobie dar do pieczenia, babcia jest zadowolona bo twierdzi, że będę jej teraz wygotowywać i wypiekać- zresztą mój narzeczony podziela jej entuzjazm. Ciekawe kiedy to ON ugotuje coś albo upiecze dla mnie?:) Muszę go kiedyś do kuchni zagonić. A z drugiej strony już się nie mogę doczekać kiedy upiekę Mu chlebek albo drożdżówki... A jednak nie mogę nas za bardzo rozpieszczać bo za dwa lata nasz ślub i musimy trzymać formę, w końcu trzeba bajecznie wyglądać w swojej wymarzonej sukni ślubnej... 
Wrócę do PL i od nowa będzie trzeba zadbać o formę, i znów będę masować. Mam nadzieję, że przez pobyt tutaj nie wyszłam z wprawy, ale w sumie takich rzeczy się nie zapomina, weszło mi to już w krew. Będzie trzeba porobić sobie jeszcze jakieś kursy i zacząć działać ;-). Póki co zrobiłam sobie kurs na masaż punktowy i antycellulitowy bańką chińską. 

A tutaj można zobaczyć mój sprzęt do pracy... ;D Bańki z oliwkami a na dole łóżko. Jestem z niego bardzo zadowolona, dobrze się przy nim masuje i jest bardzo praktyczne, dwie minuty i jest złożone, więc śmiało można jechać do pacjenta. 
No nic... Na dzisiaj tyle... Idę oglądać 'Anatomię prawdy; , bo 'Kości' mam już za sobą, teraz czekam na 10 sezon. 
Pozdrawiam:)


2 komentarze:

  1. To cię wzięło na pieczenie :) Czasem można sobie pozwolić, szczególnie na domowe wypieki

    OdpowiedzUsuń
  2. super masz te drożdżówki!:)

    OdpowiedzUsuń