środa, 24 września 2014

015. Jesień...

Br! I od wczoraj mamy jesień... szkoda, że nie jest to piękna złota jesień tylko deszcz, deszcz i deszcz plus w dodatku jest zimno! Nie znoszę tego przejściowego okresu kiedy trzeba przyzwyczajać się, że dni są coraz krótsze a na dworze nie ma już słoneczka... Jesień to jedna z gorszych pór roku. A z drugiej strony nie ma co się nad sobą użalać i czerpać radość nawet z takiej pogody... Ja w ciągu dalszym staram się trzymać dietę, jeść zdrowo i dużo się ruszać. Dzisiaj byłam w szkole, więc mój poranny trening musiałam przełożyć na popołudnie a potem pojechałyśmy z babcią na przejażdżkę do lasu.. (było trzeba spalić pyszny obiad). 
Dzisiaj do szkoły zrobiłam sobie sałatkę z tuńczykiem ;). Wrzuciłam tam: oliwki, pomidora, rzodkiewkę, sałatę lodową i wiadomo tuńczyka. Dodałam trochę pieprzu i polałam go sokiem z cytryny. Nie dodawałam oleju żeby wersja była bardziej fit. Do tego zjadłam jogurt naturalny- ostatnio coraz bardziej się do nich przekonuje. Może je nawet polubiłam?

Makaron zapiekany z jabłkiem i cynamonem... Tak za mną chodził taki obiadek, że mówiłam do babci żeby zrobiła jak wrócę ze szkoły... PYCHOTKA!

A to moje drugie śniadanie jeszcze z wtorku, jajeczko z fasolką. 

Najlepszy płyn do kąpieli i żel pod prysznic! Cudowny truskawkowy zapach...;-)




 Od poniedziałku z przerwami się uczę, czytam i wykreślam... Staram się zabijać jakoś czas nie siedząc zbyt długo przed komputerem. Muszę przyznać, że powoli zaczyna mnie nudzić już ten facebook i inne portale, jednak w chwilach niewiarygodnej nudy przydają się, nie powiem. I zawsze jak ma się chęć to można do kogoś napisać, szybko się czegoś dowiedzieć...;)

A tutaj jednego dnia graliśmy z narzeczonym w Scrabble. 
* * *
Hm... A teraz siedzę w swoim pokoiku, zapaliłam świeczki i relaksuje się pyszną herbatką z cytryną... Jutro czeka mnie kolejny dzień szkoły i zmierzenie się z wstaniem, o 5:30... jednak rano zanim się uszykuję, trochę posiedzę, zrobię śniadanie (czasami rano sobie gotuje kurczaka :p), to trochę czasu mi to zajmuje. Lubię wszystko robić powoli na spokojnie, wolę wstać te pół godziny wcześniej i wiedzieć, że mam wszystko pod kontrolą... 
buziaki!


7 komentarzy:

  1. Scrabble i wykreślanki <3 sałatka wygląda obłędnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te zele pod prysznic, pachna wspaniale <3 Moze wymienimy sie obserwacjami ? http://kasjaa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też robię sobie takie sałatki, wrzucam do nich co mam pod ręką, byleby było białko + warzywa i jeśli ma to pełnić rolę obiadu to i węglowodany złożone :) Jogurt naturalny z dodatkami zawsze spoko! Super, że Ci idzie z tym zdrowym odżywianiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm, sałatka wygląda przepysznie. :)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do obserwacji,
    www.klaudiakulakowska.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  5. nienawidzę akiej jesiennej pogody - siąpi deszcz, zimno i wieje ! brrrr!

    OdpowiedzUsuń