wtorek, 30 września 2014

016. Kulinarne dylematy ;-)

Hej!:) Na samym początku muszę się pochwalić, że od 1.09 schudłam cały KILOGRAM z czego jestem bardzo zadowolona, powoli waga leci w dół... Oby tak dalej. Ostatnio czytamy z narzeczonym dużo blogów/artykułów o zdrowym odżywianiu się, jedzeniu itp itd i myślimy czy by nie przejść na wegetarianizm/weganizm (do tego czasu jeszcze dwa długie lata, ale powoli ogarniamy posiłki i inne rzeczy). W weekend nawet upiekłam ciasto i wyszło bardzo dobre. Idzie się obyć bez mleka i jajek. Ogólnie to jajek jadam sporo, ale mleko ograniczyłam do napoju sojowego. Jeszcze czytałam w internecie, że przy mojej grupie krwi powinno się całkowicie wyeliminować mięso. Ja raczej nie jem dużo mięsa, bo jakichś szynek nie lubię, za kiełbasą nie przepadam... Jedyne co od czasu do czasu zjem kabanosa albo pierś z kurczaka, ale jak będzie trzeba to i z tego mogę zrezygnować. Jak ktoś jest za jedzeniem mięsa będzie mówił jakie to mięso jest zdrowe, i w ogóle a druga osoba, która jest wegetarianinem/weganinem będzie broniła swoich racji. Wszystkiego trzeba chyba spróbować na własnej skórze. Póki co będę próbowała przygotowywać jakieś wegańskie jedzenie kiedy będziemy z Przemkiem razem w Górze, wtedy coś będzie można kombinować, zobaczymy czy w ogóle zasmakuje nam taka kuchnia. W zeszłym tygodniu jak zrobiłam makaron z sosem pomidorowym, to mój kręcił nosem, że dobre, ale mięska jednak brakuje...;-) Najgorszy będzie dla mnie fakt porzucenia jajek, jak ich nie lubiłam to teraz tylko myślę żeby tu zrobić jajecznicę albo na twardo, na sucharki...



moje pyszne ciasto :)).

Produkty:
• 2 szklanki mąki
• szklanka cukru pudru
• pół szklanki oliwy z oliwek lub innego oleju
• ok.3/4 szklanki mleka sojowego z wodą (pół na pół)
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 100g wiórków kokosowych.
Sposób wykonania:
Całość zmiksować zaczynając od oliwy z cukrem pudrem, potem dodać mąkę na przemian z mlekiem sojowym czy tak, aby masa uzyskała konsystencję kremu. Dosypać trochę wiórków. Po zmiksowaniu wszystkich składników, przełożyć masę na brytfankę o małej średnicy i piec ok.45 minut, aż będzie pomarańczowe w 180 stopniach 
i czekolada: 3łyżki wody, 3 łyżki cukru, 3 łyżki kakao, 5 dag margaryny roślinnej zagotować mieszając. I na górze posypałam wiórkami :)

                                                            
A tutaj moje dwa placuszki, żeby były dietetyczne dodałam do nich zamiast mąki zmielonych płatków owsianych. Muszę przyznać, że wyszły przepyszne. Tutaj akurat są w wersji z miodem a dzisiaj zjadłam, z dżemem wiśniowym.


...pyszny sobotni obiadek. Kurczak na piwie, do tego ziemniaczki i surówka z pory. 

Tradycyjnie na kolacje musi być jajecznica :D. Do tej dodałam sobie nawet trochę pomidorka, przesadziłam trochę z chili, ale była dobra. Ogólnie nie przepadam za ostrymi daniami, ale wyczytałam, że zwiększa to metabolizm,więc powoli się przekonuje. Tak jak lubiłam od czasu do czasu posmarować chleb majonezem to przerzuciłam się na musztardę. (chociaż teraz tylko jadam suchary, w weekend się zdarzy jakiś chlebek ale rzadko.)
Miła herbatka z babcią!

 A tutaj mój mały Zuzak. Rodzice poszli oglądać żużel, więc ciocia Alexa zajęła się bobaskiem. Nakarmiłam ją, przebrałam pampersa i szalała do wieczora. Ogólnie preferuje noszenie na rączkach, samotne leżenie nie wchodzi tutaj w grę ;-). Wczoraj przyjechały do nas z mamą, więc do piątku będziemy mieć z babcią wesoło.

Mykam na serial, buziaki!:*

9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za dalsze "spadanie kilogramów w dół" :) Trzymam kciuki!

    Zapraszam serdecznie do siebie na fitbloga,
    mam nadzieję, że Ci się spodoba:
    positivefitlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję spadku wagi :) bobasek cudny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze chciałam tak przyrządzić kurczaka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zjadłbym wszystko!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie :)
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/10/autumn-vibes-military-pants.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilogram w miesiąc - ładnie :) Ja się nie przekonałam do mleka sojowego, ale to krowie przestałam pić prawie, może raz na miesiąc mnie najdzie ochota na kakao ;)
    Co do mięsa, to moim zdaniem każdy powinien jeść lub nie w zależności od tego, jak się po nim czuje. Nie warto na siłę odmawiać sobie, gdy organizm potrzebuje, i na odwrót

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wierzę w diety na grupę krwi. Jeśli chcesz przejść na wegetarianizm dobrze przygotuj się z uzupełniania witamin z grupy B, szczególnie wit. B12.
    Jeśli naprawdę zależy Ci na dopasowaniu diety według tego co preferuje twój organizm istnieje możliwość przebadania krwi pod tym kątem. Można za pomocą testów krwi sprawdzić tolerancję na kluczowe pokarmy. Analizuje się nawet 201 produktów spożywczych i dodatków chemicznych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda smakowicie, muszę wypróbować! :)

    Zapraszam również do siebie: http://scritto-con-la-pasta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie robiłam kurczaka na piwe, muszę w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń