poniedziałek, 8 grudnia 2014

025. Witam w grudniu :)

Cześć! Wr, wr... W końcu znalazłam chwilę, żeby coś naskrobać... Ostatnio dni mi pędzą jak szalone i nie mam na NIC czasu...:( Tylko szkoła, szpital, praktyki, treningi, nauka i tak w kółko.




Zaczynając od początku... A mianowicie to od połowy listopada :). 17 listopada uczestniczyłam w kurie Shantala- masażu dziecięcego. Miałam go już na zajęciach, ale jak to mówią co papier- to papie. Kolejny certyfikat zasilił moje konto- jestem zadowolona z powiększającej się kolekcji, Miałam już przyjemność masować kuzynki córeczkę- jest to bardzo miły i przyjemny masaż :).



Trzy razy już też miałam przyjemność mieć zajęcia w szpitalu (chodzimy raz w tygodniu :)) Dwa razy byłam na suchym masażu, co uważam za idealne zajęcie dla mnie. Czułam przynajmniej, że coś robię, po całym dniu byłam wykończona, ale bardzo zadowolona. Potem niestety przypadło mi pójść na prądy, gdzie musiałam o to na górze ultradźwiękami masować pacjenta, albo go do czegoś podłączyć. Teraz póki mam krzepę i werwę wole wykonywać masaże swoimi dłońmi.... a potem się zobaczy. Pacjenci są bardzo zadowoleni. Chodzimy jeszcze z koleżanką masować dodatkowo na akwawit, żeby zdobywać doświadczenie. ;))
A to mój prezent na mikołajki... Narzeczony taki kochany :*
masa musi być!






A 5 grudnia koło gospodyń wiejskich organizowało sobie mikołajkowy dzień piękna, więc z koleżanką, w ramach zajęć pojechałyśmy je masować :). Początkowo panie nie przekonane do masaży rzuciły się na kosmetyczki a potem czekały w kolejce od nas i kłóciły się, która była pierwsza...:D Ach... no, ale cóż...Nasze ręce działają cuda...:)

JEST! Wizja mojego narzeczonego, ubrał własnoręcznie a mi pozwalał nitki na bombki nawijać. Już nie mogę się doczekać wigilii... Mam nadzieję, że trochę śnieg poprószy... Od razu klimat świąteczny się wszystkim włączy. :) 
No nic... na dzisiaj kończę, bo jutro czeka mnie kolejny ciężki dzień... BUZIAKI! :) :*

4 komentarze:

  1. Masaż cudowna rzecz ;) też by mi się czasem przydał ale nie ma czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję kursu! :) I super prezent takie hantelki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah, moje gratulacje! :) Świetnie, że się rozwijasz!

    OdpowiedzUsuń
  4. O, widzę, że i Ty masz sporo zajęć! :) Też czekam na śnieg, od razu jakoś tak czuć wtedy świąteczną atmosferę z prawdziwego zdarzenia ;)

    OdpowiedzUsuń