niedziela, 7 czerwca 2015

048. Gorrrąąąąco i weekend.

Cześć Dziubaski! Co tam u Was? U mnie bez zmian, dni mijają straaszliwie szybko i pozytywnie! Tydzień w sumie prócz środy spędzony głównie, w domu. Poniedziałek i wtorek siedziałam u siebie, w środę pojechałam do szkoły, a w czwartek wybrałam się do Misia :)). Wstałam o 6 poćwiczyłam, a o 9 miałam autobus. Przyjechałam i zaraz poszliśmy na spacer, tradycyjnie trzeba było zahaczyć o lody, a jak wróciliśmy to zaraz był obiad. Chwilę posiedzieliśmy i musiałam wracać do domu, autobusy jeździły bardzo skąpo :(. Kolejny dzień zaczął się tak samo- pobudka o 6, trening, zaprowadziłam psa do ciotki, nakarmiłam królika i poszłam na PKS. Jak to w życiu bywa autobusy znów jeździły skąpo i mój autobus o 9 nie jechał tylko dopiero o 13... ;( , więc musiałam wrócić do domu, wykorzystałam to, żeby wskoczyć na targ po truskawki i zrobiłam sobie, z makaronem. W drodze powrotnej zaszłam po sąsiadkę i wpadła do mnie na plotki. U Miśka jak przyjechałam zjadłam obiad i poszłam się opalać. Koło 18 poszłam biegać, a Przemek towarzyszył mi na rowerze. Zrobiliśmy 8 km, i w nagrodę tradycyjnie- LODY, dlatego tak dobrze mi się biegało <3. Wróciliśmy do domu, zjedliśmy kolacje, puściliśmy film i tradycyjnie jak to w piątek- poległam. Sobota zaczęła się u mnie treningiem- norma, ale wylegiwałam się, w łóżku do 8. Potem śniadanko, obiad i byliśmy odwiedzić moją kuzynkę, a na deser zabraliśmy rodziców na deser, z Przemka siostra, z okazji dnia ojca i matki ;)
Lemoniada arbuzowa :))


z Zuzanką :))


LEŻING, PLAŻING, SMAŻING :D
Nie wiem jak to jest, żeby piątek/sobota było ponad 30 stopni a dzisiaj taka zimnica :O
Dzisiejsze zmagania ;), a po treningu owsianka z truskawkami, czyli energia na cały poranek.

Na dzisiaj tyle :)) Buziaki!:):*

10 komentarzy:

  1. so beautiful outfit and nice blog! I follow you so hope you will follow me too! :)
    apoljakovi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie również upalnie:D:D,też się opalałam:D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. MNIAM, ja też poproszę taką lemoniadę *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Lemoniada wygląda cudownie ;) pogoda dopisała, ja się opalałam 2 dni a dzisiaj słoneczka nie ma więc lipa;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Truskawki z makaronem ? nigdy nie próbowałam takiego połączenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. podziwiam, że tak wcześnie wstajesz, żeby ćwiczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że tak pozytywnie mija Ci czas oby więcej takich tygodni!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pobudka o 6... podziwiam!
    Nominowałam cię do Liebster Award - jeśli masz ochotę, to zapraszam po szczegóły! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lemoniada arbuzowa? :o Chcę spróbować!

    OdpowiedzUsuń