poniedziałek, 31 sierpnia 2015

061. Zaległości!

Cześć i czołem!! O jejku! Jak dawno mnie tutaj nie było, ostatnio zaglądałam na bloga chyba z dwa tygodnie temu! Nawet nie miałam weny wchodzić na Wasze :o. Będzie zaległości do nadrabiania :) W sumie- nie miałam za bardzo o czym pisać- dni mijały bez większych zmian. Dni kiedy mój narzeczony pracował spędzałam w domu, a weekendy tradycyjnie razem. W zeszłym tygodniu byliśmy u znajomych, w Kościanie, więc było bardzo grzesznie!! Pojechaliśmy w sobote na 16- akurat na ciasto, hihi :) Potem kolacyjka i pojechaliśmy nad jezioro- co weekend były tam dyskoteki. Trochę potańczyliśmy, ze mnie tancerka kiepska, ale tym razem udało się bez deptania Miśka po stopach ;) Imprezka tylko do północy, więc o pierwszej już byliśmy w domku. Spaliśmy u swoich znajomych, więc od rana nie trzeba było robić śniadanka ani obiadu... Chociaż co niektórzy takie luksusy mają cały czas, prawda Kochanie?;) Pospacerowaliśmy po Kościanie, posiedzieliśmy przy kawce i ruszyliśmy do domu. Oczywiście jak na złość- rozpadało się a nam w drodze się wycieraczki zepsuły :[ na szczęście po chwili przestało padać i jakoś dojechaliśmy do domu. Od poniedziałku zaczęłam nowy trening- tydzień już za mną- 21 day fix extreme- ćwiczyłam z nią w zeszłym roku, ale ten trening jest sto razy lepszy :)). I tak mi tydzień minął na treningach. A w piątek (28.08) cała nerwowa byłam od rana... O 12 na internecie można było sprawdzić wyniki egzaminu zawodowego, a im bliżej tej godziny toniesz większe nerwy miałam!!:o Na szczęście niepotrzebnie- wszystko zaliczone zawód zdobyty!!;) Teraz już jestem panią masażystką. Bardzo się cieszę. Na weekend wiadomo przyjechał Przemo. Mieliśmy zaplanowany intensywny weekend- treningi i takie tam, jednak w Górce Duchownej był odpust i zachciało mi się jechać, zjedliśmy szybki obiad, zabraliśmy babcię i ruszyliśmy w drogę. Kupiłam sobie nowy różaniec a Przemo sprezentował mi brelok z Papieżem i świętym Krzysztofem ;) Pomodliliśmy się i ruszyliśmy na stoiska- znajoma stała przy lodach, więc załapaliśmy się na deser. Później wybraliśmy się do galerii na zakupy :) Pare rzeczy wpadło mi w oko, ale w sumie chciałam kurtkę czy tam płaszcz na zimę, jednak nic mnie nieprzekonani na 100%... Wróciłam do domu bez łupów :(. Zlądowalismy koło 20, szybka kolacja i zabraliśmy się za Minionki- bardzo zabawna bajka- polecam jak ktoś nie oglądał :) Nim człowiek się zorientował sobota minęła...
W niedziele poszliśmy do kościoła, potem obiad i trening karate cardio z Anną Lewandowską :) Jak dla mnie taki trening to miła odmiana od tego co ćwiczę- nie obciąża stawów, daje wycisk, czuć wszystkie partie ciała, brakowało mi tylko gdzieś na ekranie czasu, kiedy ćwiczę lubię wiedzieć ile pozostało do końca. 
                              
Zmęczona, cała czerwona, ale za to jaka szczęśliwa!! Nie ma to jak dobry wycisk :)

Na dzisiaj kończę, ide poczytać co tam u Was! Całuje!!:)

14 komentarzy:

  1. Byłam bardzo ciekawa serii od A. Lewandowskiej. Warto kupic? :)) Świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie tak, treningi nie obciążają stawów a i tak czuć każda partie ciała...:) Przyjemne zmęczenie, teraz ćwiczę 21 day fix extreme trwa tylko pol godziny, więc ta godzina z Lewandowska wieczorem jest idealna :) nie podoba mi sie tylko, że oni tam w ogóle się nie pocą :D jak ćwiczę z shaun t to pot im wylewa sie wszędzie :D

      Usuń
  2. Ja teraz intensywnie biegam, to znaczy częściej. ;)
    Działo się troszkę u Ciebie. :D A na odpuście nie byłam już trochę czasu, a szkoda, bo też bym się przejechała! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje ! Ja rownież zdałam i technik usług kosmetycznych jest; )
    a za treningi też muszę się wziąć jak wyzdrowieje bo jak narazie to wróciłam z wakacji z zapaleniem tchawicy ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz śliczną sukienkę na ostatnim zdjęciu :) A może to tunika? :D W każdym bądź razie, ciuszek bardzo ładny, sama bym taki chciała :)
    Muszę wreszcie zmotywować się do ćwiczeń w domu. Czasu mam aż za dużo, a kompletnie nie potrafię się zebrać :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje ;) dużo osób dorwało ten trening Lewandowskiej z tego co widzę, ja jutro idę na boks po raz pierwszy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję zdania egzaminu! :)
    Przyjemnie mijał Ci czas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! Trening lepszy od Chodakowskiej?
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje masażystko ;) Fajnie, że tak z narzeczonym o siebie dbacie i spędzacie razem weekendy ;) A o grzeszki się nie martw, jak tyle ćwiczysz to bez problemu możesz sobie pozwolić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale wyglądasz ślicznie kochana!!!:)
    no i również gratuluję zdania egzaminu:*:*

    OdpowiedzUsuń
  10. z Lewandowską nie ćwiczyłam - muszę zobaczyć jej trening :) gratuluję zdania egzaminu!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń